Dziś, 5 listopada uczniowie, nauczyciele i rodzice uczestniczyli w ostatniej drodze zmarłego nauczyciela Romana Adama Lika. Młodzież i dorośli pożegnali z należnymi honorami wspaniałego nauczyciela, wychowawcę
i dobrego człowieka. O oprawę muzyczną zadbał Krzysztof Jurewicz grając na skrzypcach. Mowę pożegnalną wygłosiła dyrektor szkoły Katarzyna Gałaszewska.

Mowa pożegnalna
w imieniu społeczności szkolnej Szkoły Podstawowej im. Lotników Polskich w Płocicznie-Tartak

„Odeszłeś cicho, bez słów pożegnania.

(…)jakbyś nie chciał, swym odejściem smucić…

(…)jakbyś wierzył w godzinę rozstania,

że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić”

Romusiu, trudno mi mówić, bo żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czuję ja i wszyscy pracownicy naszej Szkoły. Trudno mi mówić o Tobie byłeś.

Nikt z nas nie przypuszczał, że spotkamy się z Tobą  Romusiu w takim miejscu. Jeszcze miesiąc temu widzieliśmy Cię w pracy, skupionym na sprawach dnia codziennego. Teraz jesteśmy tu prawie wszyscy, by towarzyszyć Ci w ostatniej drodze, na którą wkroczyłeś zbyt wcześnie, zbyt szybko, nagle i niespodziewanie.


Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czujemy. Jesteśmy wstrząśnięci. Tak trudno uwierzyć, że Ciebie już nie ma, że nie zobaczymy Cię na szkolnym korytarzu, że nie obdarzysz nas swoim  uśmiechem.

Widzę Ciebie, jak wchodzisz do szkoły, jak z uśmiechem nas pozdrawiasz, jak witasz się ze wszystkimi. Jak prosisz o kawę i podsiadasz mi moje miejsce. Jak mówisz, że za dużo pracuję. Miałeś ogromne poczucie humoru, nie raz rozbawiałeś wszystkich do łez. Swoim pozytywnym usposobieniem dodawałeś otuchy i sprawiałeś, że zły dzień stawał się lepszy.

Żyłeś w przyjaźni ze wszystkimi. Każdy z Nas miał szansę zdobyć Twoje zaufanie i sympatię. Dziękujemy za Twoją niewymuszoną obecność wśród nas. Za każdy gest przychylności, koleżeństwa, życzliwości. Nigdy nam nie odmawiałeś pomocy, często sam ją inicjowałeś. Byłeś człowiekiem niezwykłym co przejawiało się każdego dnia w drobnych gestach. Bardzo chętnie pomagałeś potrzebującym i udzielałeś się charytatywnie, krzywda innych nigdy nie była Ci obojętna

Nie było w Tobie niczego sztucznego, nienaturalnego, fałszywego. W piękny, szlachetny sposób byłeś zawsze sobą. Szanowałeś i ceniłeś innych. Byłeś Romusiu osobą skromną, pełną taktu i wewnętrznego ciepła. Potrafiłeś wesprzeć dobrym słowem, wysłuchać, być przy drugim człowieku w smutku i radości.

Dzisiaj jesteśmy z Tobą Romusiu – nauczyciele, obsługa, rodzice naszych uczniów, znajomi i Twoi wychowankowie – zamiast na lekcjach – stoimy przy Twojej urnie, a Ty udzielasz nam ważnej lekcji: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Uczysz nas, że nie wolno marnować żadnej chwili swego życia, trzeba wybierać to, co najważniejsze, trwałe, nieprzemijające.

Tego pogrzebu nie było w planie. Śmierć przyszła za wcześnie, niespodziewanie, niechciana,. Nie pytała, nie uprzedziła, nie dyskutowała. Śmierć przyszła i zostawiła ból. Ból, który ukoić mogą tylko wspomnienia o Tobie Romusiu. Zakradła się jak złodziej, by odebrać jeszcze jedno życie, tylko dlaczego Twoje? I  dlaczego tak wcześnie, przekreślając nasze wspólne plany i marzenia.

Romusiu! dzisiaj, tu w tym kościele i w tej drodze na suwalski cmentarz trwa nasza Ostatnia Rada Pedagogiczna, w której bierze udział cała społeczność Szkoły – nauczyciele, pracownicy szkoły, uczniowie wraz z rodzicami. Są z nami absolwenci, których przez lata pracy tak wielu wykształciłeś. Są wreszcie wszyscy Ci, którym byłeś bliski – Twoi Przyjaciele i Znajomi. Przyszliśmy z potrzeby serca, podziękować Ci za Twoje dobro i piękno! Dziękujemy Ci Romusiu  za to, że byłeś z nami, za Twoje zawsze pogodne usposobienie, za życzliwość wobec wszystkich. Teraz, gdy Twoja ziemska pielgrzymka dobiegła końca, pochylamy głowy.

W ten listopadowy  dzień żegnamy Cię nasz drogi Romusiu, Kolego, Przyjacielu, oddanego swojej pracy Nauczycielu. Żegnamy skromnego człowieka, który żył i pracował wśród nas i z nami. Twoje odejście to nieodżałowana strata, będę Cię nosić w swoim sercu i swojej pamięci na zawsze. Nie tylko ja, ale wszyscy, którzy Cię znali. … Spoczywaj w pokoju!!!